Archiwa blogu

Zaległości, cz. 4

TBItool_explanation_1+2Późną jesienią, która jest zazwyczaj dość trudnym czasem, udało mi się napisać tekst dla pisma „Sztuka i dokumentacja”, wydawanego w Łodzi – temat numeru prawie idealnie pasował do moich zainteresowań, przy założeniu, że nieco zmienię główne założenie i skoncentruję się na projektach spoza Europy Środkowej i Wschodniej 🙂 Od dosyć dawna zajmuję się bowiem mediami lokacyjnymi – w tym także praktykami artystycznymi w tym obszarze. Przy tej okazji postanowiłam wrocić do projektu, o którym wspominałam już w Rubieżach kultury popularnej: Transborder Immigrant Tool, realizowane przez Ricardo Domingueza w B.a.n.g. lab na Uniwersytecie Kalifornijskim dosyć mocno na przestrzeni kilku lat ewoluował – od strategii typowej dla Electronic Disturbance Theater, z którym Dominguez był związany, do działania, które ostatecznie zostało przez niego określone mianem dis-locative media. A ja przyjrzałam się sytuacjonistycznym i land artowym projektom opartym na chodzeniu (z inspiracji bardzo ciekawą książką Karen O’Rourke, Walking and Mapping. Artists as Cartographers) z perspektywy „narzędzia dyskursywnego”, jakim jest linia prosta (tutaj z kolei ważna była dla mnie książka Tima Ingolda, Lines. A Brief History). Tak powstał artykuł „Teletechnologie, linie i cyfrowe ślady. Od sytacjonizmu i land artu do sztuki mediów lokacyjnych”. Recenzenci i redakcja byłi łaskawi, tekst ukazał się w 11 numerze „Sztuki i dokumentacji” i jest dostępny do lektury i ściągniecia bezpośrednio na stronie czasopisma. Ilustracja artykułu (dostępna w wersji drukowanej) dzięki uprzejmości Ricardo Domingueza.