Archiwa blogu

Zaległości, cz. 3

florofon copyW 2013 roku spotkaliśmy się w Szczecinie, z okazji festiwalu Digitalia, którego kuratorem był Piotr Zawojski. Oprócz panelu poświęconego sztuce biotechnologicznej, w którym spotkaliśmy się z Piotrem, Moniką Bakke, Maciejem Ożogiem i Michałem Brzezińskim, były także wieczorne koncerty i performanse (niektórzy z nas występowali w podwójnych rolach: akademików i muzyków/performerów 🙂 Zdecydowanie taka formuła jest mi bliższa niż tradycyjna naukowa konferencja. Przepływy są bardziej inspirujące, wiele dyskusji toczy się w kuluarach (dzięki, Michał, za ciekawą rozmowę – kiedyś w końcu tekst dla Ciebie powstanie, obiecuję :-). Nie są to wcale przypadki odosobnione – taka byla także jedna z najciekawszych konferencji ubiegłego roku, Post-technologiczne doświadczenia w HAT Center w Poznaniu. I mam już zaproszenie na podobne wydarzenie w listopadzie, ale o tym będzie oddzielnie. Nie, nie chodzi po prostu o konferencje z programem artystycznym, to coś zupełnie innego. Modelowym przykładem tej nowej, transdyscyplinarnej i otwartej formuły, może być Electronic Literature Organization Conference (w tym roku w Bergen, dwa lata temu bylam w Paryżu i pisałam o tym tutaj). Sam program przyprawia o zawrót głowy, a wiem, że na miejscu zawrót głowy nabierze charakteru odmiennego stanu świadomości 🙂

Tak czy inaczej, po Digitaliach 2013 powstała publikacja. W książce zatytułowanej Bio-techno-logiczny świat. Bio art oraz sztuka technonaukowa w czasach posthumanizmu i transhumanizmu pod redakcją Piotra Zawojskiego mam swój wkład w postaci rozdziału poświęconego badaniom nad dźwiękiem, a konkretniej, eksperymentom z florafonami oraz projektowi Davida Dunna, The Sound of Light in Trees: The Acoustic Ecology of Pinyon Pines. Odnalazłam na potrzeby artykułu numer fascynującego skądinąd czasopisma Electric Experimenter z 1919 roku, gdzie George O. Squier (późniejszy twórca Muzaka) pisze o… drzewie telefonicznym. Plik zamieszczam tutaj (przyznaję, skan nie jest najlepszej jakości, ale możliwy do przeczytania).

Reklamy

Zaległości publikacyjne, cz. 1

Uzupełniłam bibliotekę plików w zakładce „Publikacje” (oczywiście linkuję na Academia.edu, ale pliki zamieszczam jednak u siebie, zgodnie z maksymą, że „Chmura nie istnieje, to tylko komputer kogoś innego” :-). Wszystko to publikacje, które ukazywały się na przestrzeni ostatnich miesięcy. Rozpoczynam od rozdziału w książce o Stelarku – niezwykle się cieszę, że moglam w tym projekcie uczestniczyć i jestem wdzięczna redaktorowi, Ryszardowi Kluszczyńskiemu, za zaproszenie do pisania. Pracowałam nad tym tekstem dokładnie rok temu, dosłownie w pocie czoła, bo jak zwykle w czasie krakowskiej fali upałów – czasem odpowiadając na pytania korekty na schodach sklepiku koło stacji kolejowej w Gållivare za kręgiem polarnym, łapiąc nerwowo ostatni sygnał WiFi przed dwutygodniowym trekkingem w tundrze. Krótko mówiąc, każdy tekst wywołuje całą paletę wspomnień.

Tutaj plik mojego rozdziału:

Stelarc i jego doświadczeniowe machinarium / Stelarc and His Experiential Machinarium [w:] red. R. W. Kluszczyński, STELARC: Mięso metal i kod / rozchwiane chimery – STELARC: Meat, metal & Code / Contestable Chimeras, Centrum Sztuki Współczesnej Laźnia, Gdańsk 2014, s. 174-206

Tutaj można nabyć książkę.

Mam nadzieję, że sięgniecie po całą książkę (właściwie katalog wystawy), jest tego warta, spis treści wygląda imponująco – podobnie jak warstwa ilustracyjna.

Stelarc_spis copy