Uniwersytet: strefa martwej wyobraźni

Wygląda na to, że wątek korpouni rozrasta się niepomiernie (czy kogoś to dziwi?). Chociaż przytoczony przez Marka Carrigana we wpisie, który reblogguję, fragment z książki Davida Graebera dotyczy nauk społecznych, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że równie dobrze opisuje całość academii, w tym również bliskie nam zakątki. Coraz częściej „strefy martwej wyobraźni” wydają mi się dosyć oczywistym opisem sytuacji – wszystko zaczyna być w academii bardzo regulowane i… martwe: nowe budynki, ujednolicone godziny zajęć dla calego wydziału, czysto statystyczne i -metryczne zasady oceny dorobku naukowego (a więc potencjału intelektualnego) pracowników, doktorantów i studentów, konieczność planowania z rocznym wyprzedzeniem, nawet uczelniane bufety z daniami z mikrofali i uczelniane tablice ogłoszeń, na których widnieją przewidywalne plakaty o przewidywalnych ewentach. Wspominałam o tym pisząc co nieco o skromnej próbie prowadzenia kursu w formie projektu. Im więcej bicia piany o „innowacyjności”, tym więcej martwoty i tym mniej przestrzeni na niekonwencjonalne myślenie, wykraczające poza szablony (tworzone najczęściej w Excelu i rozpowszechniane w postaci kiepskiego makro w Wordzie).

Proszę więc o wybaczenie osobistego tonu i osobistego wątku – ponieważ nadarzyła się możliwość, postanowiłam wdrożyć jakiś rodzaj strefy autonomicznej zupełnie gdzie indziej. Mam nadzieję, że będzie to zdecydowanie miejsce dla żywej wyobraźni i kształtowania żywych form wymiany wiedzy, doświadczeń i dyskusji. Krótko mówiąc, zakładam własny ośrodek w oczekiwaniu na czasy, kiedy uciekinierzy z murów martwej akademii będą szukać miejsc, gdzie można naprawdę pracować 🙂

Proszę w dodatku o wsparcie (najważniejsze jest finansowe, ale nie tylko ono się liczy) – działa już projekt Biotop Lechnica na PolakPotrafi.pl. Pierwsze dni dają dużo optymizmu i sporą nadzieję, mimo świątecznej przerwy. Można też przeczytać tam znacznie więcej o samej idei miejsca – jego przeznaczeniem jest być otwartym, nie wykluczam więc, że będą tam odbywały się alternatywne spotkania o charakterze akademickim 🙂 Jest to jednocześnie oferta i propozycja dla tych z Was, którzy o takich zdarzeniach myślą i szukają na nie miejsca. Póki co jednak, mamy tutaj zaledwie słabej jakości połączenie z siecią 🙂

Nie, żebym porzucała academię (a przynajmniej nie teraz), bezpowrotnie porzuciła mnie raczej nadzieja, żę w tych ramach da się realnie stworzyć miejsce dla żywej wyobraźni i myślenia wykraczającego poza schemat. Jeśli się mylę, to dobrze; jeśli się nie mylę, nadzieje są gdzie indziej.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s