Communication and the City

Zakończyła się właśnie Digital Humanities Summer School na Uniwersytecie w Bernie, więc to świetny powód, żeby spełnić zapowiedź i przybliżyć poprzednią konferencję, na której byłam (bo za chwilę trzeba będzie opisywać aktualne zdarzenie). W dodatku hotelowy entourage sprzyja poczuciu wyrwania z miejsca stałego zamieszkania i trochę osłabia przytłaczające wrażenie napierających deadline’ów (tak, powinnam teraz robić coś innego). Dodatkowo pomaga w tym samo miasto, poczynając od pokoju hotelowego z widokiem na Jungfrau, przez spacery urzekającymi zaułkami Berna, po zrelaksowany styl bycia mieszkańców tego miasta (co zawsze podkreślają i potwierdzają moi berneńscy przyjaciele i znajomi).

Do rzeczy jednak. Communication and the City: Voices, Spaces, Media było olbrzymi konferencją, dosyć tradycyjną w formie, co jednak wcale nie miało negatywnego wpływu ani na poziom refleksji, ani na przepływy i kontakty między uczestnikami. Było BARDZO intensywnie – na jeden z ostatnich paneli zagnałam sama siebie prawie siłą (niemal padając ze zmęczenia) i jak się okazało, była to bardzo dobra decyzja, bo panel był szalenie ciekawy (a i zmęczenie, resztki choroby i zapowiedź migreny jakoś się rozwiały). Konferencja potwierdziła – pozornie dosyć oczywisty – fakt, że studia nad miejskością (urban studies) to przedsięwzięcie z gruntu inter- i transdyscyplinarne. Dlaczego „pozornie”? Bo dla mnie największą wartością konferencji była inter- i trans- praktykowana w najlepszy z możliwych sposób: wiele referatów dyskusji pokazało, jak mogą się nawzajem słuchać i inspirować badacze pochodząc  z rozmaitych dyscyplin, szkół i nurtów, praktykujący rozmaite ścieżki metodologiczne i że taka różnorodność ma potencjał oraz nie musi oznaczać rozmycia w czymś ogólnym, mętnym i nieokreślonym (interdyscyplinarność ma oczywiście także swoje pułapki).

Panel: Methods and Theories for Urban Communication Research

Bardzo ciekawe było metodologiczne wystąpienie Simone Tosoni, który proponuje potrzebę przemyślenia pojęcia „odbiorców” (audience) wobec zróżnicowania praktyk miejskiej publiczności. Jego postulat, żeby myśleć o „odbiorcach” nawet nie jako „użytkownikach”, ale jak o części pewnego asemblażu, z bardziej złożonym modelem aktorów spolecznych brzmiał bardzo po latourowsku i był jednocześnie bardzo przekonujący. Zwłaszcza potrzeba wprowadzenia terminu „media-related practices” w miejsce dawnego „odbioru mediów”. To bardzo sensowna i ciekawa propozycja, zwłaszcza w dobie rozmaitych wcieleń LBS, czyli location-based services, mediów opartych na geolokalizacji (np. Foursquare czy Yelp). Ich użytkownicy ze swoimi praktykami z pewnością nie mieszczą się w tym tradycyjnym modelu. Publikacje Tosoni są dostępne z jego strony internetowej (niektóre w jęz. angielskim). Wystąpienie było przygotowanie wspólnie z Seiją Ridell z University of Tampere, w ramach grupy roboczej Media and the City. Prezentacja Grega Dickinsona z Colorado State University przyniosła kolejną ciekawą propozycję metodologiczną: Dickinson jest zainteresowany przede wszystkim, jak połączyć dwa odległe od siebie poziomy doświadczenia/analizy: ucieleśniony (w postaci proprioreceptoryki, czyli w dużej mierze odruchowej „pamięci ciała”) oraz symboliczny (kwestia reprezentacji). Pokazał w swoim wstąpieniu, że obrazy znane z Disneylandu (a bazujące na „typowym” miasteczku amerykańskim) mogą w tym kontekście pełnić istotną funkcję: dawać poczucie komfortu (na zasadzie „wiem, gdzie jestem”). W dyskusji pojawiło się wiele intrygującch kwestii, m.in. pytanie zadane bodaj przez Ceesa Hamelinka otwarło cały nowy wątek dyskusji: dlaczego miasto powinno być strefą komfortu? dlaczego w ten sposób o nim myślimy? co to oznacza? czy miasto nie jest jednak swoistym poligonem doświadczalnym, gdzie konfrontujemy się z różnymi mikro- i makrodyskomfortami? Muszę przyznać, że – zwłaszcza w świetle dyskusji o gentryfikacji oraz estetyzacji miejskiej przestrzeni (czyli polityk „rugowania” niepożądanych elementów: od kiczu do miejskich włóczęgów) – te pytania sytuują się w samym centrum wielu współczesnych debat społecznych.

Panel: Urban Movements and Activism

Tutaj chyba najciekawsza była prezentacja Katie Hill, która przybliżyła projekt „Leeds Love It Share It”, powstałą w odpowiedzi na oficjalny slogan reklamowy miasta nieformalną sieć współpracy i wymiany, najpełniejszy materiał o projekcie prowadzonym jako action research oraz towarzyszącej mu inicjatywie Margins of the City można przeczytać tutaj. To, czego można rzeczywiście pozazdrościć ekipie realizującej projekt, zostało streszczone w zdaniu otwierającym: „otrzymaliśmy grant na opracowanie metodologii dalszych działań.” Trudno mi wyobrazić sobie otrzymanie analogicznego grantu w Polsce, bo u nas cala metodologia musi być sprecyzowana najściślej już w momencie składania wniosku grantowego, a najlepiej od razu już znać wyniki. Wystąpienie poświęcone akcji Brandalism – choć przybliżało interesującą inicjatywę – miało wszystkie cechy podobnych projektów (bo przecież nie jest to, wbrew temu, co sądzili chyba prezentujący 🙂 żadne odkrywanie Ameryki, a sprzeciw wobec reklamy niejedno miał oblicze). Podobnie jak kolejne w panelu wystąpienie Paolo Cardullo był to przykład na to, że nie jest dobrze, jeśli rewolucyjne uniesienie i żarliwość aktywistów nie idzie w parze z odpowiednią podbudową (żeby przy okazji Brandalism nie wpsomnieć ani słowem o adbustingu czy choćby Bilboard LIberation Front? Hmm… kładę to na karb wieku i braku doświadczenia). Były jednak interesujące momenty: Paolo CArdullo – mówiąc o przestrzeni informacyjnej miasta, coraz silniej penetrowanej przez technologie nadzoru na dużą skalę – wspomniał o Open Wireless Movement, ale najbardziej zapadł w pamięci przykład przytoczonego przez niego zdania z grafitti na ulicach Stambułu (wydarzenia w Gezi Park właśnie wchodziły w fazę szczytową): „I don’t have an internet connection but tweet on my behalf” (jako przykład kontrstrategii).

Nasze wystąpienie zostało ulokowane w panelu poświęconym rozmaitym nieformalnym strategiom posługiwania się miastem: Daniel Makagon poświęcił prezentację scenie punkowej, która rozgrywa się głównie w przestrzeniach typu DIY (ciekawe, bo jeden z mikro case studies z naszego krakowskiego projektu badawczego to Dietla 44, czyli coś co byłoby odpoiwednikiem miejsc, o którym mówił DAniel). W kuluarach wymieniliśmy uwagi na temat sceny niezależnej w ogóle i Daniel podzielił się obserwacją na temat… polskiego hip-hopu, o którym pisze pracę jeden z jego studentów w Chicago. Nikita Basov z Petersburga zajmował się wspólnotami kreatywnymi, prezentując głównie przykłady ze swojego rodzinnego miasta, m.in. znany rosyjski kolektyw „Szto delat?” (choć projekt, o którym mówił, był badaniami porównawczym Petersburga, Berlina i Barcelony). Wreszcie Caroline Chapain z University of Birmingham mówiła o przestrzeniach coworkingowych w Wielkiej Brytanii. Kiedy w kuluarach wymieniłyśmy uwagi na ten temat, była szczerze zdziwiona tym, że w Krakowie, Warszawie i innych dużych miastach polski przestrzenie coworkingowe funkcjonują jak wyznacznik stylu życia nowej miejskiej klasy kreatywnej. W Wielkiej Brytanii takie formy samoorganizacji nie mają w sobie nic „trendy”, a są raczej przykładem ducha spółdzielczości i samopomocy. Bardzo ciekawa dyskusja po naszej sesji zyskała kontynuację… podczas kolejnej sesji plenarnej.

W bardzo interesującym wykładzie (Rethinking the context-rich, adaptable, unfixed smart city) architekt, Alessandro Aurigi, przywołał frazę, którą posłużyłam się podczas dyskusji: jeden z uczestników naszych badań podczas wywiadu fokusowego określił mikrospołecznosci krakowskie i podejmowane przez nie działania w mikroskali (np. na rzecz miejscowego parku czy swojej ulicy) mianem „miejskiej akupunktury”. Nawiązał do tego Aurigi, bo jest to termin mający konkretne odniesienie w urbanistyce i architeturze miejskiej: Jaime Lerner określa tym mianem to, co w Polsce często nosi miano „małej architektury”.

Cały wykład Aurigi był niesłychanie interesujący: autor przede wszystkim przypomniał, że miasta zawsze podlegały rozmaitym działaniom naprawczym i że zazwyczaj postrzegano je jako będące „w kryzysie”. Najnowszą propozycją w tym zakresie jest tzw. Smart City – produkt proponowany przez IBM (w lokalnej prasie informowano swego czasu, że Kraków również przymierza się do zakupu tej platformy, co odbywa się zupełnie bez konsultacji społecznych – jest to wręcz groźne, bo w grę wchodzą m.in. rozmaite wrażliwe dane i obrót nimi na dużą skalę, nie mowiąc już o bardziej skomplikowanych aspektach tego zagadnienia). Najcenniejsze wydało mi się przeciwstawienie „smart city” opartego właśnie na „smart urban acupunture”, czyli lokalnym oddolnie kreowanym formom generowania i przetwarzania danych związanych z przestrzenią miejską (czymś, co Roger Malina swego czasu nazwał „otwartym laboratorium”, a co np. ma swoją odsłonę w postaci projektu zanicjowanego niegdyś przez Usmana Haque jako Patchube, a co obecnie zostało przejęte przez firmę LogMeIn i nosi nazwę Xively) innemu modelowi: „smart city” opartemu na „big data” forsowanym przez korporacje i duży biznes (propozycja IBM jest tutaj przykładem wręcz wzorcowym). Sądzę, że ta tematyka gwałtownie nabierze znaczenia wraz z coraz wyraźniejszym pojawieniem się na horyzoncie internetu rzeczy, który na razie kompletnie jest niewidoczny – ani dla użytkowników, ani dla dużej częsci refleksji kulturoznawczej poświęconej mediom. Ma to bardzo konkretny wymiar – już za dwa lata w Polsce mają być instalowane „inteligentne” liczniki energii elektrycznej, które będą gromadzić dane na temat zaskakującej ilości rozmaitych faktow związanych ze wzorem, w jaki konsumujemy energię elektryczną.

Panel: Technology and Performances of the Urban

To właśnie na ten późnopopołudniowy panel poszłam resztkami sił i prawie siłą ciągnąc się za włosy – a było warto. Głównie ze względu na fascynującą dyskusję poswięconą Foursquare, zainicjowaną przez wystąpienie Federiki Timeto z universytetu Urbino Carlo Bio, która prezentowała wyniki badań użytkowników aplikacji. Po raz kolejny potwierdziła się zasada: nie lekceważ kreatywności użytkowników: jedna z badanych osób nietypowo posługiwała się aplikacją, co – jak się okazało – miało związek ze skomplikowanym… życie uczuciowym. Coś, czego z pewnoscią twórcy aplikacji nie przewidzieli. Plus interesujące były uwagi uczestnikow z Hong-Kongu, którzy wnieśli aspekt zróżniocwania obserwacji w wymiarze globalnym. Christina Franken z Amsterdamu przyjechała nie jako przedstawicielka academii, ale jako projektantka aplikacji. Pokazała pomysł na TempSpot – aplikację (w bardzo zaawansowanym stadium projektowania), która ma pokazać możliwosci pozyskania na własną działalność czasowo wolnym pomieszczeń biurowych, których obecnie sporo znajduje się w miastach ogarniętych kryzysem – z drugiej strony równie duża grupa ludzi (wobec braku zatrudnienia) decyduej się na własną działalność poszukując odpowiedniego lokalu. Aplikacji łączy oferujących, poszukujących oraz ewentualnych współpracowników. Anneke Coppoolse z Lingnan University pokazała projekt swojej pracy doktorskiej: posługując się metodologią etnografii wizualnej zamierza zbadać życie pracowników zajmujących się czyszczeniem miasta i przetwarzaniem odpadów – wiele z tych osób to kobiety z Azji Południowo-Wschodniej, przybyłe do Chin w poszukiwaniu lepszej pracy.

To tylko bardzo pobieżna relacja z pewnego wycinka konferencji, bo olbrzymia ilość świetnych dyskusji przenosiła się także w kuluary: przerwy lunchowe i kawowe oraz inne okazje towarzyskie, stąd wrażenie bardzo intensywnych trzech dni, które dały mi mocny upgrade moich własnych pomysłów i projektów. Teraz siadamy do artykułu.

Reklamy

About nytuan

Moje oficjalne bio akademickie: Dr Anna Nacher – asystent w Katedrze Mediów Audiowizualnych Instytutu Sztuk Audiowizualnych. Jej zainteresowania naukowe koncentrują się na teorii mediów w perspektywie kulturoznawczej, studiach genderowych, antropologii audiowizualności, nowych zjawiskach w kulturze współczesnej, przemianach związanych z procesami globalizacyjnymi. Aktualne tematy badań własnych: analiza przemian dyskursu przestrzeni w mediach nowej generacji (przestrzeń hybrydowa, locative media), praktyki dyskursywne Internetu drugiej generacji (folksonomia i architektura informacji). Prowadzi także zajęcia na Podyplomowych Studiach z Zakresu Gender. Pasjonuje się muzyką współczesną i elektroniczną (zwłaszcza elektroakustyczną, improwizowaną i awangardową wokalistyką), w wolnych chwilach prowadzi własny projekt muzyczny. Wolny czas najchętniej spędza podróżując na rowerze bądź uprawiając trekking w górach Europy i Azji. Miłośniczka przestrzeni wielkomiejskich i dzikiej przyrody. W 2006 roku obroniła (z wyróżnieniem) na Wydziale Zarządzania i Komunikacji Społecznej doktorat dotyczący kategorii gender w telewizji. Autorka książki Telepłeć. Gender w telewizji doby globalizacji, Kraków 2008: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego. Inne ważniejsze publikacje: Reality TV niebezpieczne związki z rzeczywistością [w:] Rzeczywistość a dokument, red. M. Miśkowiec, M. Kozień-Świca, Kraków 2008: Muzeum Historii Fotografii; Cyborg jako kłącze – polityka produktywnych sprzeczności [w:] red. Radkiewicz M., Gender – konteksty, Kraków 2004: Rabid, “Przygody nowoczesności poza euroamerykańskim centrum” [w:] „Przegląd Kulturoznawczy” nr 3 / 2007, “Pasaże ekstazy” [w:] „Przegląd Kulturoznawczy”, nr 2 / 2007; „Kulturoznawstwo – studia nad płcią. O potrzebie aliansu” [w:] „Kultura Współczesna”, nr 2 (52) / 2007, „Zagubiony w gatunkowym labiryncie – kilka uwag o modelu analizy gatunkowej w telewizji” [w:] „Kultura Popularna”, nr 1 (15)/2006. Aktywna także jako tłumaczka tekstów anglojęzycznych z zakresu teorii mediów, teorii gender i kulturoznawstwa. Od roku 2007 uczestniczy w dwuletnim ministerialnym projekcie badawczym „Miasto w sztuce – sztuka miasta: analiza kulturowa przestrzeni miejskich przełomu XX/XXI w.” Studentów uczestniczących w prowadzonych przeze mnie kursach zapraszam z korzystania z materiałów zamieszczonych na https://nytuan.wordpress.com oraz do współtworzenia bloga.

Posted on 30/06/2013, in konferencje and tagged , , , , . Bookmark the permalink. 1 komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s