The Incompatible Public

Taki tytuł nosił jeden z głównych [keynote] wykładów (autorstwa Jodi Dean) w ramach sympozjum in/compatible podczas tegorocznego transmediale, funkcjonującego twitterowo jako #tm2k12. Seminarium dzieliło się na trzy bloki tematyczne: in/compatible publics, in/compatible systems oraz in/compatible aesthetics. Wykład Jodi Dean, który dotyczył ruchu Occupy, mieścił się w formule in/compatible publics. Idea niekompatybilności była bardzo inspirującą osią organizująca rozważania na wielu płaszczyznach – dawała się także odszukać w przestrzeni wystawy Dark Drives, która w pewnym sensie była podsumowaniem 25 lat transmediale. Wracam jednak do wykładu, bo dostarczył mi mieszanej inspiracji. Zacznijmy jednak, klasycznie, od tego, co było rzeczywiście inspirujące. Jodi Dean jest politolożką związaną z Hobart and Williams Colleges w stanie Nowy Jork (tutaj można zaznajomić się z imponującą listą jej publikacji), prowadzi także bloga, z którego sporo można dowiedzieć się na temat ruchu Occupy, w który jest zaangażowana. Tym, co zachęciło mnie do pójścia na wykład, była intrygująca myśl wyrażona w krótkim opisie: o tym, że kapitalizm komunikacyjny [communicative capitalism] prezentuje się jako przestrzeń zapraszająca do dialogu i partycypacji – ruch Occupy, podejmując to zaproszenie i traktując je poważnie, spotyka się z gazem pieprzowym i siłowymi sposobami „oczyszczenia” przestrzeni publicznej. W ten sposób najpełniej ujawnia niekonsekwencje i wewnętrzne sprzeczności systemu kapitalistycznego zorganizowanego wokół technologii informacyjnych. Zatem myśl, że praktyka okupowania jest performatywną polityką, jak to określiła Dean, celowo wojowniczą [militant] i niedemokratyczną każe zmienić nieco kategorie opisu na bardziej wyrafinowane (nawet jeśli nie jest to aż tak radykalna inowacja, a wręcz świetnie mieści się w tradycji zainicjowanej przez prowosów i sytuacjonistów). W dzisiejszych realiach zdanie o tym, że „okupacja jest formą organizującą niekompatybilność kaitału i ludzi” daje do myślenia, zwłaszcza, jeśli kapitał rozumieć jako zdematerializowane pływy finansowego potencjału. Bardzo użyteczna była też bardzo szeroka – nic dziwnego, Dean pisała o Imperium Negriego i Hardta – definicja klasy pracującej (wszyscy, którzy zmuszeni są do sprzedawania swojej pracy, by przeżyć).

Generalnie jednak wykład wzbudził we mnie bardzo mieszane uczucia. POczynając już od przedziwnej, otwierającej wykład konstatacji, w której Dean jednym tchem wymieniła rewolucje w Tunezji, Egipcie i Stanach Zjednoczonych. Choć Amerykanie z ruchu Occupy często mowią o inspiracji ruchami na Bliskim Wschodzie i w północnej Afryce, to od osoby uprawiającej teorię na poziomie uniwersyteckim oczekiwałabym jednak bardziej zniuansowanego podejścia i większej wnikliwości. Po roku od wydarzeń na placu Tahrir widać coraz wyraźniej, że nie jest jednak – jak zwykle z utęsknieniem wyczekiwana przez światową lewicę – globalna rewolucja, a zdarzenia w Tunezji i Egipcie (zwłaszcza w Egipcie, gdzie coraz wyraźniej mówi się o spolecznym poparciu dla wprowadzenia szariatu!) to zupełnie inna bajka niż kolejne okupacje miejsc publicznych w amerykanskich miastach. A to tylko starter. W całym wykładzie nie padło ani jedno zdanie na temat tego, dlaczego prelegnetka uważa te ruchy protestu za podobne, co każe podejrzewać, że „ślepą plamką” teorii Dean jest teoria postkolonialna. O ile podniecenie faktem, że jak stwierdziła wykładowczyni, obserwujemy najbardziej ekscytujące dla amerykańskiej lewicy wydarzenia od 1968 roku może być zrozumiałe, to niezupełnie zrozumiałe jest traktowanie ruchu Occupy jako wyraziście lewicowego – a jednym z najsłabszych punktów wykładu było nadzwyczaj delikatne prześlizgnięcie się nad tym, jak poważną siłą podczas wielu zdarzeń była Tea Party (naprawdę wystarczy powiedzieć, kto wypisuje czeki dla skrajnej amerykanskiej prawicy?). Drugim powodem (poważnym) mojej nieufności było obsadzenie w roli diabolicznego zagrożenia zjawisk sygnowanych słowami: fragmentaryzacja, rozproszenie i zróżnicowanie. Właściwie nie powinno mnie to dziwić, bo przy całym (często czysto werbalnym i wyłącznie deklaratywnym) wsparciu dla różnic i odmienności, lewica bardzo słabo radzi sobie z tymi tematami, zawsze ostatecznie preferując utopijną iluzję o jedności, zwłaszcza w obliczu czegoś, co zazwyczaj przybiera postać argumentu ostatecznego: ale przecież musimy działać (zjednoczeni)! W tym przypadku można byłoby oczekiwać choćby próby teoretyzowania wspólnoty poza modernistyczną dychotomią indywidualizm – społeczność. Jak mówię, zupełnie nie przekonuje mnie wspieranie wewnętrznych rożnic na poziomie deklaratywnym i opisowym (jak w przypadku opisu procedur pracowitego wykuwania kompromisu). Brakuje mi wyrazistszej teorii różnicy, która w przypadku lewicy nie bylaby zafiksowana na niechęci wobec wszystkiego, co tylko z daleka pachnie Derridą. Istotną luką w rozważaniach na temat Kapitału jest jego absolutyzacja. Czasem mam wrażenie, że niektórym lewicowym teoretykom Kapitał zastąpił nieobecnego Boga. A kapitał ma swoje kulturowe uwarunkowania i warto byłoby czasem może wrócić do Webera, bo czymś innym jest kapitalizm w Niemczech, czym innym w Skandynawii, a czym innym w Chinach.

Wszystko to zapewne pozostałoby zamknięte w moim notatniku i czekało na lepszą okazję (i potrzebę ujawnienia), gdyby nie zdarzenie, którym cały wykład się zakończył. Moderator, Krystian Woznicki rozpocząl od zadawania pytań, które wskazywały na potrzebę wprowadzenia jednak nieco delikatniejszej kreski w opisie zdarzeń niż ta, którą fundowała nam Jodi Dean. Zastrzeżenie dotyczyło podziału wyrażonego w sloganie „We are 99%”. Padło pytanie do sali „Kto z Was jest 99%”, na co niemal wszyscy ochoczo podnieśli ręce. Ja nie podniosłam. Podnoszenie rąk w tym trybie źle mi się kojarzy. Widownia już buzowała. I kiedy Woznicki sterował w stronę pytania „Ciekaw jestem, dlaczego niektórzy nie podnieśli rąk” Pytanie skierowane do Dean „Czy rzeczywiście wszystko jest czarn-biale?, czy jest tutaj miejsce na szarość?” Spotkało się nie tylko ze zdecydowanym „Nie, to jest czarno-białe”, ale z okrzykami z zsali „Tu nie ma miejsca na szarość”. Uświadomiła sobie nagle, że chyba jestem po drugiej stronie lustra. Bo rolę teorii zawsze widzę w mnożeniu wątpliwości, a nie w dawaniu gotowych odpowiedzi. Mało tego, sądzę, że bezpieczniejszy jest świat, w którym jest miejsce na szarość. Nic nie poradzę na to, że w takich momentach uruchamiają mi się zasoby pamięci kulturowej, które nie pozwalają bezproblemowo akcpetować tego, że „cala sala klaszcze z nami”. Bo kiedyś już wszyscy klaskaliśmy i byliśmy we wspólnocie o stężeniu 99%. I żadne szlachetne cele oraz konieczność piętnowania systemu opartego na chciwości, bezwzględności i nierowności nie oznaczają, że świat jest czarno-biały. Z takiego ziarna nic dobrego nie może się urodzić.

Muszę przyznać, że nie zostałam do końca dyskusji, która zamieniła się bardziej w uliczną agitkę. To trochę inna przestrzeń, w której naprawdę trudno jest o wysłuchanie argumentów. Kurczy się przestrzeń debaty przy obfitości technicznych możliwości – najlepiej pokazała mi to po powrocie tragifarsa „spotkanie rządu z internautami”, a raczej to, co udało mi się z niej zobaczyć. Zobaczylam szklaną ścianę, po której obu stronach stoją postacie wykrzywiające się w żałosnych grymasach. Ale to już temat na zupełnie inny wpis.

Reklamy

About nytuan

Moje oficjalne bio akademickie: Dr Anna Nacher – asystent w Katedrze Mediów Audiowizualnych Instytutu Sztuk Audiowizualnych. Jej zainteresowania naukowe koncentrują się na teorii mediów w perspektywie kulturoznawczej, studiach genderowych, antropologii audiowizualności, nowych zjawiskach w kulturze współczesnej, przemianach związanych z procesami globalizacyjnymi. Aktualne tematy badań własnych: analiza przemian dyskursu przestrzeni w mediach nowej generacji (przestrzeń hybrydowa, locative media), praktyki dyskursywne Internetu drugiej generacji (folksonomia i architektura informacji). Prowadzi także zajęcia na Podyplomowych Studiach z Zakresu Gender. Pasjonuje się muzyką współczesną i elektroniczną (zwłaszcza elektroakustyczną, improwizowaną i awangardową wokalistyką), w wolnych chwilach prowadzi własny projekt muzyczny. Wolny czas najchętniej spędza podróżując na rowerze bądź uprawiając trekking w górach Europy i Azji. Miłośniczka przestrzeni wielkomiejskich i dzikiej przyrody. W 2006 roku obroniła (z wyróżnieniem) na Wydziale Zarządzania i Komunikacji Społecznej doktorat dotyczący kategorii gender w telewizji. Autorka książki Telepłeć. Gender w telewizji doby globalizacji, Kraków 2008: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego. Inne ważniejsze publikacje: Reality TV niebezpieczne związki z rzeczywistością [w:] Rzeczywistość a dokument, red. M. Miśkowiec, M. Kozień-Świca, Kraków 2008: Muzeum Historii Fotografii; Cyborg jako kłącze – polityka produktywnych sprzeczności [w:] red. Radkiewicz M., Gender – konteksty, Kraków 2004: Rabid, “Przygody nowoczesności poza euroamerykańskim centrum” [w:] „Przegląd Kulturoznawczy” nr 3 / 2007, “Pasaże ekstazy” [w:] „Przegląd Kulturoznawczy”, nr 2 / 2007; „Kulturoznawstwo – studia nad płcią. O potrzebie aliansu” [w:] „Kultura Współczesna”, nr 2 (52) / 2007, „Zagubiony w gatunkowym labiryncie – kilka uwag o modelu analizy gatunkowej w telewizji” [w:] „Kultura Popularna”, nr 1 (15)/2006. Aktywna także jako tłumaczka tekstów anglojęzycznych z zakresu teorii mediów, teorii gender i kulturoznawstwa. Od roku 2007 uczestniczy w dwuletnim ministerialnym projekcie badawczym „Miasto w sztuce – sztuka miasta: analiza kulturowa przestrzeni miejskich przełomu XX/XXI w.” Studentów uczestniczących w prowadzonych przeze mnie kursach zapraszam z korzystania z materiałów zamieszczonych na https://nytuan.wordpress.com oraz do współtworzenia bloga.

Posted on 07/02/2012, in konferencje, wydarzenia and tagged , , , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s