wiejskie biblioteki Microsoftu?

Wczorajsze doniesienia prasowe i telewizyjne szeroko komentowały gest Fundacji Gatesów (np. Wyborcza), ale w licznych fragmentach i pokawałkowanych całościach, które udało mi się wyłowić ze strumienia w ciągu dnia (artykuł czytany w pośpiechu w kawiarni, fragment news radiowego w autobusie, kolejny fragment przeczytany przez ramię pasażerowi w innym autobusie, strzępy magazynu 24 godziny na TVN itp.) nie zauważyłam, żeby ktokolwiek zadał pytanie o to, czy na sprzęcie zafundowanym przez Gatesów będzie można zainstalować open source’owe oprogramowanie? Nurtuje mnie ta kwestia, bo w licznych ośrodkach i organizacjachspołecznych, które widzialam w Europie, ludzie pracują wyłącznie na oprogramowaniu open source, to element pewnego etosu, ale i rozsądku ekonomicznego. Nie dalej, jak bodaj rok temu brytyjskie Ministerstwo Edukacji zaleciło instalowanie w szkołach Linuksa, zamiast upgrade’owania systemów do Visty (postaram się gdzieś znaleźć informację na ten temat). Jeśli komukolwiek rzuci się w oczy choćby zalążek takiej dyskusji wokół – skądinąd chwalebnego – programu uepszenia bibliotek, to będę wdzięczna za sygnał. Pomysł zresztą rzeczywiście jest znakomity – w Szwecji funkcjonuje to świetnie. Jeśli znajdziemy się w małym miasteczku czy wsi na szwedzkiej prowincji (czyli wszędzie poza Sztokholmem, Goeteborgiem i Malmo:-), to pierwsze kroki należy kierować do miejscowej biblioteki. Znajdziemy tam wszyskie potrzebne informacje, a często zjemy też najtańszy posiłek w mieście 🙂

Reklamy

wykład 5.: blogosfera

Najbliższy wykład czwartkowy chcę poświęcić blogosferze, jako bodaj najlepiej widocznej praktyce związanej z Web 2.0. To temat olbrzymi, którego z pewnością nie da się wyczerpująco ująć w dwugodzinnym wykładzie, więc konieczne staje się zawężenie tematu. Zgodnie z przyjętą przeze mnie formułą zasadniczą uwagę poświęcę seriom negocjacji między dyskursami głównego nurtu a praktykami opozycyjnymi umożliwianymi / inspirowanymi przez media nowej generacji. Najważniejsza wydaje mi się w tym kontekście dyskusja wokół problematyzacji granic między tym, co indywidualne a tym, co publiczne / upublicznione (a w związku z tym wokół przemian pojmowania i nakreślania sfery publicznej). Wiąże się to także z nowymi formami aktywności obywatelskiej / politycznej. Dobrym punktem wyjścia może być lektura raportu na temat blogosfery AD 2008 autorstwa Technorati, a także przegląd popularnej blogosfery politycznej (choćby blogi polityków na Onecie). Interesuje mnie także wpływ blogosfery na innowacje w obszarze produkcji wiedzy (w tym uprawiania nauki w ramach akademickich), ale nie jestem pewna, czy ten wątek zdążymy rozwinąć podczas najbliższego spotkania.

książka Manovicha online

Bardzo świeża informacja prosto z Facebooka:-) – najnowsza wersja książki Lva Manovicha (poświęconej software studies) „Software Takes Command” dosępna online, pod następującymi warunkami. Jak pisze sam autor: One of the advantages of online distribution which I can control is that I don’t have to permanently fix the book’s contents. Like contemporary software and web services, the book can change as often as I like, with new “features” and “big fixes” added periodically. I plan to take advantage of these possibilities. From time to time, I will be adding new material and making changes and corrections to the text. Przy okazji warto zwiedzić stronę Software Studies Initiative na UCSD, której dyrektorem jest właśnie Manovich.

wykład 4. Folksonomia

Najbliższy wykład czwartkowy poświęcę szczególnej praktyce Web 2.0, jaką jest folksonomia (można posłużyć się hasłem z Wikipedii, wersja anglojęzyczna jest bardziej wyczerpująca). Przydatna będzie lektura materiałów z vanderwal.net (w linkowni obok). Przykładem, o którym chciałabym porozmawiać w tym kontekście będzie zaś Last.fm, dlatego proszę tych z Państwa, którzy nie znają tego serwisu, o pobieżne choćby zapoznanie się z jego możliwościami pod kątem praktyki folksonomii. Ważnym tłem będzie także niezależne radio, zwłaszcza tzw. free form radio oraz sztuka radia, pożyteczne miejsca w sieci, które pokazują, na czym to polega: WFMU (to zresztą moja ulubiona nowojorska radiostacja), KFJC (odpowiednik WFMU z Zachodniego Wybrzeża) oraz przykład amerykańsko-europejski, a także radiostacja prowadzona przez London Musicians Collective, Resonance.fm. Obszerny wykaz podobnych stacji na stronie brytyjskiego magazynu The Wire.

Re:live 2009

Interesująca konferencja zapowiada się w przyszłym roku w Melbourne (strasznie daleko, niestety): „Media Art History 09, Re:live” . Jak piszą organizatorzy: „The event follows the success of the two previous Media Art History conferences, re:fresh (Banff 2005) and re:place (Berlin 2007). The conference series is an initiative of Leonardo/ISAST (International Society for Art, Science and Technology) whose International Advisory Committee will publicise the event and referee papers.” Chairs piastują: dr Paul Thomas oraz prof. Sean Cubitt. Rok temu uczestniczyłam jako słuchaczka w konferencji berlińskiej w 2007 roku i rzeczywiście jest to przedsięwzięcie gigantyczne, trzy dni wypełnione od rana do wieczora, 10 paneli oraz kilka bardzo interesujących imprez towarzyszących, jak eventy w TESLA Media>Art>Lab czy wystawa „From Spark to Pixel” w MArtin-Gropius-Bau. Podczas tak dużej konferencji nie sposób wziać udział we wszystkich zdarzeniach, zwłaszcza, kiedy panele rozgrywają się równolegle. Ponieważ dotarłam z jednodniowym opóźnieniem, praktycznie cały pierwszy dzień odpadł, ale i tak udało mi się wysłuchać kilku bardzo inspisrujących wystąpień. Te najbardziej interesujące to wykład Siegfrieda Zielińskiego („On Deep Time Relations Between Arts, Sciences and Technologies – Questioning the Established Concepts of Media”), referat Michaela Darrocha (z którym spotkałam się zresztą na konferencji w Montrealu) i Janine Marchessault („Anonymus History as Methodology: The Collaborations of Sigfried Giedion, Jacqueline Tyrwhitt, and the Explorations Group”), Erkki Huhtamo („Intercultural Interfaces: Correcting the Pro-Western Bias of Media History”), Cynthii Ward („Minding Realities: Geometries of Cultural Cognition”) czy Kristofera Gansinga („Humans Thinkng like Machines – Incidental  Media Art in the Swedish Welfare State”). Szczególnie odświeżającycm zdarzeniem był natomiast patafizyczny performance konferencyjny Briana Reffina Smitha („Hijack! How the Computer Was Wasted for Art”), którego grę natychmiast zresztą podchwyciło audytorium. Zastanawiałam się, jak zostałoby przyjęte zblendowanie papierowej wersji referatu na którejś z naszych konferencji:-) Poszczególne abstrakty są zresztą dostępne w archiwum, ale niewiele powiedzą o atmosferze całego zdarzenia, które odbywało się w znanym mi z innych wydarzeń (raczej muzycznych) Haus der Kulturen der Welt w Berlinie.

Konferencję berlińską współorganizował Danube University w Krems i z razji badawczych zainteresowań tego ośrodka wiele referatów mieściło się w ramach nowego podejścia badawczego , uprawianego głównie w Europie i znanego jako archeologia mediów. Więcej na ten temat już wkrótce, mam nadzieję.

blogi naukowe / naukowców

Trochę dla inspiracji, a trochę dla utwierdzenia się w pomyśle prowadzenia tego bloga przeglądałam sieć w poszukiwaniu podobnych inicjatyw. Z pewnością warto odwiedzić: blog Jill Walker zajmującej się badaniem blogosfery, blog Torill Mortensen koncentrujące się na cyberkulturze, ale także teorii mediow w ogóle. Nieco inny typ bloga proponuje Piotr Zawojski, który zamieszcza w sieci swoje publikacje. Ciekawą inicjatywą jest także portal Wiedza i Edukacja, ktory także stara się konsekwentnie wprowadzać polską naukę w obszar nowych form komunikacji (jest też odrębna kategoria linków „blogi naukowe”, ale jesczze nie zdążyłam się w nią zagłębić). Dlaczego tak właśnie sformułowalam to zdanie? Bo stwierdzenie odwrotne (wprowadzanie nwych form komunikacji do dzialalności naukowej) wydaje mi się być jednak nieco innym dzialaniem i zakłada także inny typ myślenia o połączeniach między Internetem a uprawianiem nauki. O tym jednak więcej innym razem.

wykład 3. Web 2.0: między strategią marketingową, modą a rewolucją?

Najbliższy wykład chciałabym poświęcić wprowadzeniu w temat Internetu nowej generacji, określanego także jako Web 2.0. W ciągu kilku ostatnich lat pojęcie zdążyło się już dobrze zadomowić… no właśnie, gdzie? W jaki sposób używamy tego terminu i co on oznacza? Kto się nim posługuje i po co? Mam nadzieję, że tytuł tego wykładu oraz postawione pytania sprowokują do refleksji i dyskusji, zwłaszcza po pewnej dawce wiedzy na temat pojęcia mediów taktycznych (czy można praktyki Web 2.0 widzieć jako  przykładmediów taktyczych?). Pomocne w debacie będą zwłaszcza oba artykuły Tima O’Reilly (linki dostępne z poziomu opisu kursu i bibliografii), a także dyskusja z jego bloga. Z pewnością przyda się także spora doza praktyki, czyli od MySpace, przez Flickr, Picasę, Last.fm po Facebooka. To tylko najbardziej oczywiste przykłady. Podczas kolejnych zajęć poświęcimy nieco czasu na dokładniejsze przyjrzenie się Web 2.0, a więc przedmiotem naszego zainteresowania będzie kolejno: blogosfera (i praktyka blogowania), folksonomia i wreszcie społeczności.

Na zachętę filmik:

I jeszcze jeden, który jest bardzo informacyjny: