Alternatywne praktyki mediów nowej generacji – wykład 2

Zamieściłam już najważniejsze odnośniki mojego kolejnego wykładu (o którym wolę jednak myśleć jako o konwersatorium), w kategorii „wykład 2”. Tym razem zasadniczym wątkiem będzie pojęcie „mediów taktycznych” (tactical media), ukuty przez Geerta Lovinka i Davida Garcię około 1994 r. i upowszechniony poprzez listę dyskusyjną nettime. Bedę wdzięczna za eksplorację zaproponowanych przeze mnie materiałów (jak widać przy  choćby pobieżnym przejrzeniu, jest ich mnóstwo) oraz podzielenie się wszelkimi uwagami, jakie nasuną się podczas lektury / oglądania. Mile widziane także sugestie co do kolejnych linków.

Advertisements

About nytuan

Moje oficjalne bio akademickie: Dr Anna Nacher – asystent w Katedrze Mediów Audiowizualnych Instytutu Sztuk Audiowizualnych. Jej zainteresowania naukowe koncentrują się na teorii mediów w perspektywie kulturoznawczej, studiach genderowych, antropologii audiowizualności, nowych zjawiskach w kulturze współczesnej, przemianach związanych z procesami globalizacyjnymi. Aktualne tematy badań własnych: analiza przemian dyskursu przestrzeni w mediach nowej generacji (przestrzeń hybrydowa, locative media), praktyki dyskursywne Internetu drugiej generacji (folksonomia i architektura informacji). Prowadzi także zajęcia na Podyplomowych Studiach z Zakresu Gender. Pasjonuje się muzyką współczesną i elektroniczną (zwłaszcza elektroakustyczną, improwizowaną i awangardową wokalistyką), w wolnych chwilach prowadzi własny projekt muzyczny. Wolny czas najchętniej spędza podróżując na rowerze bądź uprawiając trekking w górach Europy i Azji. Miłośniczka przestrzeni wielkomiejskich i dzikiej przyrody. W 2006 roku obroniła (z wyróżnieniem) na Wydziale Zarządzania i Komunikacji Społecznej doktorat dotyczący kategorii gender w telewizji. Autorka książki Telepłeć. Gender w telewizji doby globalizacji, Kraków 2008: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego. Inne ważniejsze publikacje: Reality TV niebezpieczne związki z rzeczywistością [w:] Rzeczywistość a dokument, red. M. Miśkowiec, M. Kozień-Świca, Kraków 2008: Muzeum Historii Fotografii; Cyborg jako kłącze – polityka produktywnych sprzeczności [w:] red. Radkiewicz M., Gender – konteksty, Kraków 2004: Rabid, “Przygody nowoczesności poza euroamerykańskim centrum” [w:] „Przegląd Kulturoznawczy” nr 3 / 2007, “Pasaże ekstazy” [w:] „Przegląd Kulturoznawczy”, nr 2 / 2007; „Kulturoznawstwo – studia nad płcią. O potrzebie aliansu” [w:] „Kultura Współczesna”, nr 2 (52) / 2007, „Zagubiony w gatunkowym labiryncie – kilka uwag o modelu analizy gatunkowej w telewizji” [w:] „Kultura Popularna”, nr 1 (15)/2006. Aktywna także jako tłumaczka tekstów anglojęzycznych z zakresu teorii mediów, teorii gender i kulturoznawstwa. Od roku 2007 uczestniczy w dwuletnim ministerialnym projekcie badawczym „Miasto w sztuce – sztuka miasta: analiza kulturowa przestrzeni miejskich przełomu XX/XXI w.” Studentów uczestniczących w prowadzonych przeze mnie kursach zapraszam z korzystania z materiałów zamieszczonych na https://nytuan.wordpress.com oraz do współtworzenia bloga.

Posted on 29/10/2008, in alternatywne praktyki mediów nowej generacji, zajęcia - sylabusy, opisy, literatura, zasoby sieciowe. Bookmark the permalink. 3 komentarze.

  1. To bardzo ciekawy temat – rzeczywiście CB radio jest jedną z tych „ścieżek” technologicznych, które wydają się przegrywać z nawigacją GPS i za moment być może będziemy traktować ją jak jeden z technologicznych eksopnatów muzealnych (coś w rodzaju francuskiego Minitela, jednego z prekursorów Sieci). A zdaje się, że warto byłby przyjrzeć się tej kulturze w kntekscie np. społeczności Web 2.0 (to może element prowadzący nas w stronę nieoczekiwaną, bo społeczności krótkofalowców?). Teraz przypomnialam sobie, że dyskutowaliśmy o tym w gronie znajomych podczas wakacyjnych wojaży – znajomi też twierdzili, że uksztaltowało się coś w rodzaju „kultury CB” opozycyjnej wobec GPS („porządni” CBradiowcy nie używają GPS z zasady, również dlatego, że CB jest zdaje się, dużo tańszą technologią). Porównanie do Wikipedii? Ciekawe – z pewnością do obronienia jako rodzaj „lotnej” społeczności wiedzy, zwłaszcza, że ma ona konkretne zastosowanie, nazwijmy je delikatnie, antysystemowe 🙂 Będę wdzięczna za kontynuację wątku,jako osobie niezmotoryzowanej kultura CB radio jest mi raczej obca (ciekawe, że umyka też jakoś kulturoznawcom, nie przypominam sobie zbyt wielu prób jej badania 🙂

    Lubię to

  2. Ach, dodam jeszcze że teza o jednolitym froncie, który jakoby stanowią użytkownicy CB Radia, jest w prawdopodobnie błędna i wtrąciłem ją tylko dlatego, że ładnie w tym miejscu leżała.
    Podobno istnieje ruch oporu, przeciwnicy Radia, w konspiracji zakłócający CB-częstotliwości. Ci zdesperowani opozycjoniści siadają ponoć co wieczór przed nadajnikiem i wysyłają w eter słowa „mysza, mysza”, które to mają zniekształcić przekaz radiowy.
    Alternatywa w alternatywie, opór przeciw oporowi.
    No cóż, historia jak z czeskiego filmu.

    Lubię to

  3. Trafiłem ostatnio w sieci na niezbyt ambitną reklamę, w której niepokalana w mowie i myśli zakonnica przysłuchuje się z obrzydzeniem rozmowie transmitowanej przez CB Radio. Po czym wybiera „kulturalną” nawigację GPS. Fałsz tej reklamy jest dla wszystkich oczywisty – przecież GPS nie informuje o patrolach policji ani o warunkach na jezdni.
    CB Radio to świetny przykład połączenia medium taktycznego z Web 2.0, geotagowaniem i piractwem (drogowym też). Zadziwiające jest to, jak silną i wyrazistą społeczność tworzą użytkownicy CB Radia. Wszyscy reprezentują jasny, jednolity front – zapewne dlatego, że i wróg jest wyraźnie określony. Bez wątpienia można już mówić o CB-subkulturze albo CB-języku (przewrotny pomysł – słownictwo raczej ubogie). CB Radio jest wzorem alternatywnego, „wolnego” źródła wiedzy – a właściwie platformy wymiany tą wiedzą. Choć, co trzeba przyznać, pobudki są raczej przyziemne – chodzi przecież o uniknięcie płacenia mandatu. Wikipedia dla plebsu?
    Świat idzie do przodu, pojawiają się nowe technologie, aż dziw, że CB Radio nie zostało jeszcze wyparte przez jakiś serwis społecznościowy na bazie GoogleMaps i iPhone’a. Ale to pewnie kwestia czasu. Cóż, wkrótce nikt już w eter solidnie nie przeklnie, „miśki suszą” nie napisze, ani „szerokości, przyczepności” nie zawoła. Ale też za kierownicą będzie siedział kto inny. Na przykład ja. Albo ta zakonnica, przyszłościowa taka.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s